Od dziecka uwielbiam wszelkie zwierzaki pieski, kotki, szczurki i w ogóle wszystkie zwierzaki :) !!! No oczywiście pod warunkiem, że nie są to pająki czy inne robale brrrrrry..
W domu mam 2 koty - Fuksa i Sali - i szczurzycę Jadzię.
Starszy kot to Fuks dostojny, spokojny, z autorytetem wśród domowej braci ;). W sumie nie wiem czy to poważanie wynika z jego wagi 7kg czy z wieku ;). Jest to kot rasy (jak zapisał weterynarz) ogólnoeuropejskiej, choć wygląda jak syjam. Jak mu rzucę piłeczkę, żeby sie pobawić to patrzy na mnie z pogardą jakby mówił "ok pobawić się możemy, ale chyba nie oczekujesz ze będę biegł za tą głupią piłką ? Poczekam, aż mi ją przyniesiesz, poleżę i popatrzę jak aportujesz". Fuks doskonale potrafi komunikować się z domownikami. Jego miny, sposób miauczenia i zachowanie nigdy nie budzi wątpliwości i nikt nawet nie ośmieli się powiedzieć, że nie rozumie o co mu chodzi. To jest niesamowite !!! Oczywiście potrafi też doskonale ignorować nas ludzi. Owszem możemy go pogłaskać, ale tylko jak on chce, a nie jak nam przyjdzie na to ochota :). I spróbujcie go nie pogłaskać jak tego chce to na Was tak nakrzyczy, że głupio się Wam zrobi. Fuks doskonale też zna się na zegarku. Codziennie kilka minut przed godziną 12:00 siada przy misce w kuchni i miałczy cichutko i króciutko dając znać, że przyszła pora nasypania jego ukochanej suchej karmy do miseczki. Czasami próbuje wcześniej się o to dopominać, ale wtedy wystarczy powiedzieć, że nie ma jeszcze godziny 12:00 i przestaje - kurcze skąd on wie która jest godzina??
No i fuks jak typowy kot jest fanem pudełek - jakie pudełko nie pojawi sie w domu każde jest jego !!!!. Jak wiadomo kot to ciecz (czego jedna z moich wykładowczyń na uczelni nie rozumie - widać nigdy nie miała kota) więc jest w stanie zmieścić się do każdego pudełka nawet z pozoru kilkakrotnie od niego mniejszego.
Fuks strasznie nie lubi jak domownicy wyjeżdżają, a juz szczególnie nie lubi jak ja wyjeżdżam. Niestety czasami musze wyjechać na dłużej na zawody i wtedy Fuks zdecydowanie okazuje swoje niezadowolenie. Jak wracam to nawet nie chce się ze mną przywitać tylko udaje że mnie nie widzi. Jeśli nie daj boże zapomnę sie i zostawię otwarta walizkę po wyjeździe to prawie na pewno mi w nią nasika :).
Drugie nasze domowe zwierzątko to kotka Sali rasy abisyńskiej. Kot wszędobylski, wszystko musi sprawdzić, zobaczyć, powąchać. Niby to najmniejszy kot, waży około 3 kg, ale jak się wyciągnie to naprawdę nie wiem jak tak mały kot może zajmować tak dużo miejsca :). Wchodzi wszędzie, na półki, na okna no nie ma miejsca gdzie by nie weszła. A nie przepraszam nie udało sie jej jeszcze wskoczyć na żyrandol, choć czasami się do tego przymierza i pewnie kiedyś to zrobi.
Sali w odróżnieniu od Fuksa chętnie biega za czymkolwiek nawet za kurzem na podłodze :). To kot z silnym instynktem myśliwego więc jak zobaczy za oknem ptaszka to po prostu wariuje. Czasami myślę, że jest podobna do Dory z filmu "Gdzie jest Nemo" bo można jej tysiąc razy coś mówić, a ona jakby w ogóle tego nie pamiętała.
